niedziela, 26 września 2010

Weekendowy spacer po Madrycie (Mój Madryt - Conrado Moreno)


Conrado Moreno znany jest głównie z programu "Europa da się lubić" (no, sprawdziłam: w "Tańcu z gwiazdami" też brał udział, zresztą: kto nie brał?), teraz jednak bardziej będzie mi się kojarzył ze świetnie napisanym przewodnikiem po Madrycie.

Generalnie po przewodniki sięgam wtedy, gdy wybieram się w jakieś miejsce, ale ten przeczytałam sobie ot tak, by jesienną wprawić się w wakacyjny klimat (tym bardziej, że wakacji jako takich w tym roku nie miałam). I co? I to, że teraz chcę do Madrytu jechać!

Conrado Moreno, który od wielu lat żyje w Polsce, oprowadza czytelnika po ulicach i uliczkach Madrytu, pisze o historii miasta i jego miejsca, pisze o ludziach, którzy Madryt ukształtowali i kształtują, pisze o zabytkach, muzeach, ale też o straganach z książkami, dzielnicy literatów i polskim poecie Józefie Łobodowskim, o którym pierwszy raz dzięki tej książce usłyszałam.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym uważnie nie przyjrzała się części poświęconej madryckim restauracją, barom i kawiarniom (kiepski pomysł dla osoby, która od tygodnia jest na straszne diecie South Beach - zero słodyczy!) i znalazłam przepisy m.in. na tortilla espanola, patatas bravas (robiłam kiedyś ziemniaczki w podobny sposób, ale nie wiedziałam, że mają taką ładną, hiszpańską nazwę), ensaladilla rusa czy bonito con tomate - wszystko przepisy są bardzo proste i do zrobienia w polskiej kuchni, a już same nazwy brzmią po prostu "mniam".

Ogromnym atutem książki są fotografie, właściwie wszystko, o czym autor pisze można sobie obejrzeć na zdjęciu, a nie tylko wyobrazić oraz ostatni, piąty rozdział, gdzie Conrado Moreno opisuje okolice Madrytu, zaopatrzone w mapy, co by się nie zgubić. Warto więc mieć ze sobą tą książkę w podróży do tego miasta - i po prostu dać się jej prowadzić.

Bardzo chętnie wybrałam się na książkowy spacer po Madrycie i za spore osiągnięcie autora uważam to, że w którymś momencie przestałam książkę czytać jak przewodnik, a stała się dla mnie po prostu opowieścią po fascynującym miejscu, gdzie tworzy się wybuchowa mieszanka historii, smaków, kultury, ciekawych osobowości, zabaw, świąt, zakątków i wielkich placów, fontann i gór, pałaców i pomników... i mogłabym tak jeszcze długo :)

A za tydzień zapraszam na spacer po Paryżu :)

C. Moreno, Mój Madryt, wyd. Pascal, Bielsko - Biała 2010, s. 256.

10 komentarzy:

  1. Conrado miałam okazję poznać. To przemiły człowiek, z masą pozytywnej energii bijącej od niego, do tego też całkiem przystojny :-). Gdybym się natknęła na tą książkę na pewno bym sięgnęła z ciekawości.
    Dzięki Tobie wiem, że naprawdę warto i przy kolejnych zakupach książkowych nie omieszkam uwzględnić tej pozycji.
    Pozdrawiam serdecznie :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Miss Jacobs - książka jest rewelacyjna, w niczym nie przypomina zbioru suchych faktów, które przeważnie serwowane są w przewodnikach. Czuć w niej pasję autora i miłość do tego miasta. A Conrado sama bym chętnie poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam coś takiego raz. I chociaż mój przewodnik nie miał zdjęć, zakochałam się w Wiedniu. Mimo że przewodnik był ogólnie po Austrii ^^. Ten po Niemczech już nie był taki ciekawy... Dlatego go chyba nie skończyłam czytać ^^.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hihi, Alinko, ja byłam kiedyś w Barcelonie, w Madrycie nigdy, ale już zdążyłam dojść do wniosku, że Madryt podoba mi się bardziej :) Ciekawe, jak mi z Paryżem pójdzie - też nigdy nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj że akurat musi to być Madryt ;P dla mnie książka odpada, niestety ta piłkarska niechęć przeszła na całe miasto ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. oj chyba jak gdzieś wyjadę w tym roku to właśnie Madryt... Powinnam zaopatrzyć się ten przewodniki ;) Dzięki za informacje że taki istnieje ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie wróciłam z Barcelony, czyżby teraz kolej na Madryt?? I już nawet przewodnik miałabym wybrany ;-) Pomyślę... . Czekam na Paryż :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zajrzę do tej pozycji - Conrado to naprawdę przesympatyczny człowiek i jestem pewna, że jego publikacja będzie przyjemna w odbiorze. Poza tym - Hiszpania jest moją wielką miłością, fascynacją i sporą obsesją ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam Was serdecznie, choć może to dziwić ( choć nie wiem czemu miałoby tak być ) czytam komentarze na temat książki o Madrycie i zmierzam się z pierwszymi wrażeniami czytelników. Chciałem podziękować autorce tej recenzji za poświęcony czas i dobre słowa. To moja pierwsza książka ale włożyłem w nią sporo serca i pracy, wiem że Madryt nie jest powszechnie uznany za cel turystyczny i jest znacznie mniej popularny niż Barcelona, mam nadzieję, że właśnie dzięki tej tajemniczości wokół stolicy wiele osób skusi się by Madryt poznać.
    Dziękuję również osobom które wyraziły zainteresowanie książką. Przyjmuje wszelkie słowa krytyki i pochwały, uważam że najsłabszą stroną są zdjęcia a liczę na to, że opisy są ciekawe.
    Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam na swój profil na facebooku, jesli macie pytania dotyczące Madrytu tam w miarę możliwości odpowiem na Wasze pytania.
    Conrado Moreno

    OdpowiedzUsuń