Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 maja 2018

Książka dla spragnionych magii (Recenzja książki Dziewczynka, która wypiła księżyc Kelly Barnhill)

Książka, która ostatnio pojawia się wszędzie: na Instagramie, Facebooku, na blogach.
I wszędzie piszą o niej dobrze lub bardzo dobrze. Podejrzane, co?
Otóż... wcale nie!

Dziewczynka, która wypiła księżyc to przepięknie opowiedziana historia, mająca w sobie urok starej baśni, która przypadła do gustu mi, dorosłej kobiecie, i która zachwyciła dziesięcioletnią dziewczynkę, kochającą książki. 



piątek, 18 sierpnia 2017

Marguerite - dziewczyna, która podróżowała między światami (Recenzja książki Tysiąc odłamków Ciebie Claudii Grey)

Kolejna książka teoretycznie dla młodzieży, która spodobała się MI - kobiecie "trzydzieści plus mały plus". Kilka miesięcy temu zarzekałam się w jakiejś rozmowie, że młodzieżówka to już nie dla mnie. Że fakt, lubię Musierowicz i Ewę Nowak, ale generalnie to jednak nie, nie moje klimaty, nie moje problemy.

Nieprawda.

Kolejny raz dochodzę do wniosku, że wszelkie podziały na literaturę dla jednych lub drugich są tylko umowne, dla orientacji. Książka zaś jest albo dobra, albo nie. Albo do nas trafia, albo nie, a wszystkie inne podziały są kwestią drugorzędną.