Ostatnią książką, o której chcę napisać w ramach weekendu z B.A. Paris jest mająca swoją premierę w mijającym tygodniu Pozwól mi wrócić.
I, zaskoczenia nie będzie, to jest kolejna powieść, która podobałaby mi się, ale... ALE! Wierzcie mi, moje ALE w przypadku tej pozycji jest ogromne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weekendz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weekendz. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 lutego 2019
sobota, 16 lutego 2019
Weekend z B.A. Paris: recenzja książki Na skraju załamania
Na skraju załamania - druga książka B.A. Paris wydana w Polsce, druga, po którą sięgnęłam i druga recenzja w ramach weekendu z autorką.
Kiedy jeszcze planowałam sobie ten weekend, sporo myślałam o tych książkach i przez długi czas zastanawiałam się, która z nich podobała mi się najbardziej. Ku mojemu własnemu zaskoczeniu: właśnie ta! Dlaczego?
Kiedy jeszcze planowałam sobie ten weekend, sporo myślałam o tych książkach i przez długi czas zastanawiałam się, która z nich podobała mi się najbardziej. Ku mojemu własnemu zaskoczeniu: właśnie ta! Dlaczego?
Etykiety:
książki po których trudno zasnąć,
sensacja,
thriller,
weekendz
piątek, 15 lutego 2019
Weekend z B.A. Paris: recenzja książki Za zamkniętymi drzwiami
Po powieści B.A. Paris pewnie bym nie sięgnęła, gdyby nie polecał ich Mróz.
Tak, ten Remigiusz Mróz wspomniał o autorce w O pisaniu na chłodno i polecił jej książkę Za zamkniętymi drzwiami. Zwróciłam wtedy na nią uwagę... bo był to jedyny tytuł i nazwisko, o którym wcześniej nie czytałam/nie słyszałam.
I tak, przeczytałam wszystkie książki pani Paris, które ukazały się w Polsce i, no cóż, uczucia mam mocno mieszane. Z jednej strony oookej, z drugiej zaś... coś mi w tych książkach nie pasuje.
W ten weekend poopowiadam Wam trochę o tych powieściach, a Wy już sami podejmujcie decyzję, czy warto się z nimi zapoznać czy... niekoniecznie.
Tak, ten Remigiusz Mróz wspomniał o autorce w O pisaniu na chłodno i polecił jej książkę Za zamkniętymi drzwiami. Zwróciłam wtedy na nią uwagę... bo był to jedyny tytuł i nazwisko, o którym wcześniej nie czytałam/nie słyszałam.
I tak, przeczytałam wszystkie książki pani Paris, które ukazały się w Polsce i, no cóż, uczucia mam mocno mieszane. Z jednej strony oookej, z drugiej zaś... coś mi w tych książkach nie pasuje.
W ten weekend poopowiadam Wam trochę o tych powieściach, a Wy już sami podejmujcie decyzję, czy warto się z nimi zapoznać czy... niekoniecznie.
Etykiety:
nie wierzę w to co czytam,
obyczajowa,
thriller,
weekendz
Subskrybuj:
Posty (Atom)