wtorek, 8 maja 2018

W końcu przyzwoity tom Jeżycjady! (Recenzja książki Ciotka Zgryzotka Małgorzaty Musierowicz)

Ciotka Zgryzotka za mną.
Ufff.
A piszę to "ufff" wcale nie dlatego, że  była to jakaś ciężka lektura i mam ją już za sobą, ale z ulgi, że ten tom okazał się naprawdę całkiem, całkiem.





środa, 28 marca 2018

Filmowa środa (XVI) Stranger Things - wielkie WOW!

Rzadko zdarza mi się pokochać jakiś serial od pierwszych minut. Co więcej: kiedy pierwszy odcinek mnie nie porwie, nie mam ochoty oglądać dalszych. Tak było w przypadku Gry o tron, tak było w przypadku Vikingów, tak było w przypadku Stranger Things. The Vanishing of Will Byers oglądałam dokładnie trzy razy i dopiero po tych trzech raz przeszłam do odcinka numer dwa. I to tylko dlatego, że wszyscy ten serial chwalili i polecali. Teraz sama dołączyłam do grona entuzjastów i produkcję braci Duffer zachwalam na prawo i lewo. 



wtorek, 27 marca 2018

Historia szlifierza diamentów (Recenzja książki Miejsce i imię Macieja Siembiedy)

Nie czytałam powieści 444, co więcej, o autorze, Macieju Siembiedzie, też wcześniej nie słyszałam. Błąd! Powiedzieć, że przeczytałam Miejsce i imię, to mało. Popłynęłam przez tę książkę, chłonąc stronę za stroną, rozdział za rozdziałem. Fakt, miałam luźniejszy tydzień i mogłam sobie pozwolić na taki maraton czytelniczy. Tyle, że maraton ten przebiegłam wyjątkowo szybko, bez wysiłku i z ogromną satysfakcją na mecie.

Maciej Siembieda Miejsce i imię recenzja książki


poniedziałek, 26 marca 2018

I love Mondays! (II)

Ileż to razy obiecywałam sobie, że będę ten cykl prowadzić regularnie... a nie prowadzę.
Cieszę się więc, że w końcu jest... i oczywiście znów obiecuję sobie, że będę pisać regularnie. I zawsze jak sobie to obiecuję, to naprawdę w to wierzę. Może więc tym razem?



niedziela, 7 stycznia 2018

Powieść nowego Balzaka/Zoli/Houellebecqa - niepotrzebne skreślić (Recenzja książki Dzikusy Sabri Louataha)

Dzikusy. Książka, na której punkcie Francja podobno oszalała. Chwalona przez krytyków, doceniana przez czytelników. Inspirowana Biesami Dostojewskiego. Porównywana i do Millenium Stiega Larssona, i do powieści Zoli, i do powieści Balzaka. 

Ideał?



środa, 3 stycznia 2018

Filmowa środa (XV) - Mindhunter - recenzja... a nawet trochę laurka

Szczerze? Sama jestem zdziwiona, że będę dziś pisać o serialu Mindhunter. Obejrzenie pierwszego, dziesięcioodcinkowego sezonu zajęło mi dwa dni, a dawałam sobie na tę produkcję Netflixa tydzień. Szok, tym bardziej biorąc pod uwagę, że nie lubię filmów/seriali/książek o FBI i tajnych agentach. Tymczasem o Mindhunter nie mogę powiedzieć ani jednej złej rzeczy, podobało mi się dosłownie wszystko, a fabuła pochłonęła mnie tak... że zapatrzona w ekran, prawie przegapiłam fajerwerki i fakt, że rok 2017 właśnie się skończył.


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Floro, odwagi! (Recenzja książki Jedyne wspomnienie Flory Banks Emily Barr)

Spoglądam na listę książek, które czytałam w październiku i listopadzie... i fakt, jest tam kilka średniaków, ale też jest jeden tytuł, na który chciałabym zwrócić Waszą uwagę. Zdaję sobie sprawę, że niektórych ta książka może trochę irytować (o tym za chwilę), dla mnie jednak jest ona pod pewnym względem spektakularna (o tym również za moment).

Niezwykłe życie Flory Banks, bo o niej mowa, to jedna z lepszych, o ile nie najlepsza, powieść dla młodzieży, na jaką trafiłam w tym roku.


środa, 22 listopada 2017

Filmowa środa (XIV) 13 powodów dla których warto obejrzeć serial 13 powodów

W weekend skończyłam oglądać 13 powodów - prawie tydzień później, niż planowałam. Serial podobał mi się ogromnie - chociaż w tym przypadku słowo "podobał" wydaje się nieco nie na miejscu.

Jakby nie było, oto moje 13 powodów, dla których Wam ten serial polecam.



poniedziałek, 20 listopada 2017

I love Mondays! (I)

I love Mondays! - kiedyś już ten cykl prowadziłam (KLIK) i miałam z tego ogromną frajdę. Czemu by więc nie powtórzyć tego pomysłu tutaj? No właśnie: czemu by nie?



środa, 15 listopada 2017

Filmowa środa (VIII): Jak to u mnie z serialami było

Dawno, dawno temu wpadłam na pomysł, aby pisać na tym blogu o filmach. I przez jakiś czas nawet to robiłam,
Teraz natomiast stwierdziłam, że chcę pisać również o serialach, które ostatnio namiętnie oglądam.
Nie zawsze tak jednak było, oj, nie zawsze. 



niedziela, 12 listopada 2017

Miłość i ekologia (Recenzja książki Luonto Melissy Darwood)

Jaka piękna okładka! - pomyślałam, gdy pierwszy raz zobaczyłam książkę Melissy Darwood na którymś z instagramowych profili. Późnej opowiadała o niej Agnieszka z Magical Reading. Opowiadała na tyle przekonująco, że sama po książkę sięgnęłam.



środa, 8 listopada 2017

Spacerując po dachach Paryża (Recenzja książki Dachołazy Katherine Rundell)

Nagroda taka i taka, nominacje do kolejnych. 
Philip Pullman, autor Złotego kompasu twierdzi, że autorka Dachołazów ma nadzwyczajną wyobraźnię.
Lubiana przeze mnie Joanna Olech przekonuje, że to świetna proza i trudno będzie autorce dorównać.

Nie za dużo tych zachwytów?

Nie! I zapewniam, że są one w stu procentach uzasadnione!


wtorek, 24 października 2017

Dziwny duet: panna bez emocji i psycholog kryminalny (Recenzja książki Dyskretne szaleństwo Mindy McGinnis)

Gotycki thriller.
Szpital psychiatryczny i chora psychicznie dziewczyna.
Różne oblicze szaleństwa. 
Seryjny zabójca.
A wreszcie: świetna okładka i intrygujący tytuł.

Niby wszystko jest. A jednak. Nie zaiskrzyło.



niedziela, 22 października 2017

Realizm magiczny w najbardziej magicznym wydaniu* (Recenzja książki Zapadła dziura Bone Gap Laury Ruby)

Rany, jak mi się to dobrze czytało!

O tym, że zacznę recenzję właśnie od tego zdania wiedziałam już mniej więcej w połowie lektury. Zapadła dziura Bone Gap jest bowiem jedną  z tych powieści, gdzie fabuła po prostu płynie, a czytelnik wraz z nią. 


czwartek, 5 października 2017

Człowiek, który wróżył Hitlerowi (Recenzja książki Mentalista Hitlera)

Mentalista Hitlera jest jedną z tych książek, które łatwo przegapić. Bo nie jest jakoś mocno promowana, okładka specjalnie nie przyciąga wzroku, nazwisko autora zaś polskiemu czytelnikowi niewiele mówi. 

Jednocześnie jest to jedna z tych książek, których przegapić naprawdę nie warto.