wtorek, 18 lipca 2017

Potwornie klimatyczna książka (Potworna - MarcyKate Connolly)

Dziwna to sytuacja: po trzech latach milczenia wracam na bloga z recenzją książki, o której lekturę jeszcze kilka miesięcy temu zupełnie bym siebie nie podejrzewała. Tak, jak dawno, dawno temu przez długi czas nie sięgałam po kryminały (głupia byłam!), tak do tej pory szerokim łukiem omijałam półkę z napisem "FANTASTYKA". Dlaczego? Bo tak. Głupia byłam?


piątek, 14 lipca 2017

Będzie reaktywacja?



Chyba będzie :)

Zaglądam ostatnio na tą moją zapomnianą stronę, myślę o niej, gdy kończę czytać książkę, gdzieś tam cichaczem zapisuję nowe pomysły na tego bloga. 

Myślę więc, że w najbliższych dniach zacznie się tutaj coś dziać :))))

PS Ktoś tu jeszcze zagląda?

niedziela, 20 lipca 2014

Książka, która dała więcej niż oczekiwałam (Skradziona - Clara Sanchez)

Szukałam lekkiej powieści, która uprzyjemni mi podróż na wakacje i z wakacji, tymczasem trafiłam na lekturę, od której nie mogłam się oderwać. Świetni bohaterowie, świetne pióro autorki, mnóstwo emocji i temat - torpeda. Czytało mi się fantastycznie!



poniedziałek, 30 czerwca 2014

Kolejna Jodi Picolut za mną... (To, co zostało - Jodi Picoult)

Czerwiec zleciał... nie wiem kiedy i z dużym zdziwieniem odkryłam, że przez miesiąc na blogu nie działo się nic. Po szczerej rozmowie odbytej z samą sobą, odpowiedziałam sobie na jedno istotne pytanie. Mianowicie: czy mam nadal ochotę się w to bawić. Po twierdzącej odpowiedzi wracam z nową recenzją... i nowa energią.


środa, 28 maja 2014

Kolejna książka "do połknięcia" (Śnieżka musi umrzeć - Neli Neuhaus)

Kiedyś krygowałam się za każdym razem, kiedy miałam pisać recenzję kryminału. Że się nie znam, że rzadko je czytam, że żaden tam ze mnie znawca. Teraz kryguję się z innego powodu: 90% kryminałów, które trafiają w moje ręce uważam za dobre lub bardzo dobre. Czyli co? Albo mam szczęście do tego gatunku, albo nie potrafię obiektywnie go ocenić? Jakby nie było: Śnieżka musi umrzeć podobała mi się... bardzo!


środa, 23 kwietnia 2014

Czy można zapomnieć traumę? (Droga do zapomnienia - Eric Lomax)

Trudno recenzować książkę, która stanowi zapis wojennych doświadczeń autora. Mało tego: na okładce widzimy Nicole Kidman i Colina Firtha, co nieco wprowadza w błąd. Wcześniej przeczytałam, że będzie to opowieść o cenie przebaczania, do którego dochodzi, gdy główny bohater spotyka kobietę swojego życia. Wtedy to zdaje sobie sprawę, że musi jeszcze raz zmierzyć się koszmarem przeszłości, zawalczyć o siebie. Szczerze? Spodziewałam się love story, a tu taka niespodzianka...


środa, 16 kwietnia 2014

Odważysz się przeczytać? (Mroczne siedlisko - Piotr Kulpa)

Książka Piotra Kulpy ma wszystkie cechy, jakie bardzo dobra książka posiadać powinna. Zacznę jednak od króciutkiej historyjki. Mroczne siedlisko zaczęłam czytać któregoś dnia późnym wieczorem. Przez pierwsze 40 stron przemknęłam niczym błyskawica... po czym stanowczo stwierdziłam: wystarczy! Powieść grozy - można przeczytać na okładce i nie są to puste słowa. W którymś momencie zjeżyły mi się wszystkie włoski na rękach i stwierdziłam, że nie. Nie czytam dalej, bo koszmarne sny mam gwarantowane. 


środa, 2 kwietnia 2014

Życie widziane znad mikroskopu (Botanika duszy - Elizabeth Gilbert)

Nie sądziłam, że Elizabeth Gilbert potrafi napisać taką książkę. Do tej pory przeczytałam wszystko, co wydała - na fali zauroczenia Jedz, módl się, kochaj. I okej, nie były to książki słabe czy złe, ale arcydziełami też bym ich nie nazwała. Jeśli zaś chodzi o Botanikę duszę... ach, ta książkę duszę mą skradła :)


niedziela, 23 marca 2014

O czym śniła Kleopatra? (Sen Kleopatry - Christian Jacq)

Mam ostatnio pecha do książek, które wiele obiecują, a potem... rozczarowują to może za duże słowo, ale nie do końca spełniają oczekiwania.


wtorek, 18 lutego 2014

Lubisz Schmitta? Nie rozczarujesz się! (Tajemnica pani Ming - Eric-Emmanuel Schmitt)

Są takie książki, których specjalnie polecać nie trzeba, gdyż i tak znajdą swoich czytelników. Tajemnica pani Ming jest jedną z nich. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale chyba niewielu jest moli książkowych, którzy nigdy nie zetknęli się z twórczością Erica-Emmanuela Schmitta.


niedziela, 26 stycznia 2014

Zmarnowany potencjał (Kochanka Freuda - Karen Mack, Jennifer Kaufman)

Jestem świeżo po lekturze Kochanki Freuda. Książki, która zapowiadała się baaardzo ciekawie i która kusiła tematem. Tymczasem jedyne, co przychodzi mi na myśl po lekturze to pytanie, jak można tak zmarnować TAKI temat?


niedziela, 19 stycznia 2014

Ciapa na tropie zaginionej (Inspektor Kres i zaginiona - Agnieszka Turzyniecka)

Inspektor Kres i Zaginiona - książką, którą przeczytać musiałam. Akcja dzieje się bowiem w Piotrkowie Trybunalskim i jego okolicach, czyli miejscach, które świetnie znam. Komisariat na Szkolnej, Uszczyn, Sulejów, Bugaj - brzmi bardziej, niż znajomo.


niedziela, 12 stycznia 2014

Bardzo dobra ZŁA książka (Czas pokaże - Jeffrey Archer)

Czas pokaże poleciła mi bibliotekarka: widząc, jak motam się między półkami i na nic nie mogę się zdecydować, zasugerowała właśnie książkę Archera. Wciągnie cię - zarekomendowała. I miała rację.


czwartek, 9 stycznia 2014

Rzecz nietuzinkowa (Zabawka Boga - Tadeusz Biedzki)

Zabawka Boga - lubię takie książki. Szczerze przyznaję, że marna jest szansa, żebym sama na nią trafiła, gdyby nie zaproponowano mi egzemplarza do recenzji. A tak, miałam okazję przeczytać historię bardzo odbiegającą od tego, co czytam najczęściej. 


piątek, 3 stycznia 2014

Dramat między przystawką a daniem głównym (Kolacja - Herman Koch)

Nie robię zestawień, nie prowadzę statystyk, nie podsumowuję... ale gdybym miała wskazać najlepsze książki przeczytane w 2013 roku, Kolacja z pewnością byłaby jedną z nich.