czwartek, 5 października 2017

Człowiek, który wróżył Hitlerowi (Recenzja książki Mentalista Hitlera)

Mentalista Hitlera jest jedną z tych książek, które łatwo przegapić. Bo nie jest jakoś mocno promowana, okładka specjalnie nie przyciąga wzroku, nazwisko autora zaś polskiemu czytelnikowi niewiele mówi. 

Jednocześnie jest to jedna z tych książek, których przegapić naprawdę nie warto. 



niedziela, 10 września 2017

Panna "Pragnę Spokoju" + Pan "Mieszkam W Krzakach" (Recenzja książki Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach Emmy Abrahamson)

Książka o spektakularnym tytule i fatalnym pierwszym zdaniu.
Chwilami mocno niegrzeczna, a chwilami nieco ckliwa i romantyczna.
Lekka, a jednak po jej lekturze nad głową pojawiła mi się chmurka z napisem "Hmm?".
Niby typowa lektura na wakacje, a jednak zostaje w głowie na dłużej.




wtorek, 29 sierpnia 2017

Ten zrzędliwy Dostojewski, tan marzycielski Szekspir (Recenzja książki Odessa i tajemnica Skrybopolis Petera von Olmen)

Kiedyś, ale raczej nie dawno, dawno temu, żyła sobie dziewczynka, która chodziła nocami po dachach. Jej mama nie pozwała jej bowiem opuszczać pokoju i rozmawiać z rówieśnikami, więc tylko w ten sposób, wymykając się, Odessa mogła poznawać świat. 

Którejś nocy dziewczynka spostrzegła na ulicy książkę, która emanowała dziwnym blaskiem. Zabrała ją, a chwilę później jakieś dziwne stwory porwały jej matkę. Odessa postanawia ją odnaleźć i niespodziewanie trafia do Skrybopolis - niezwykłego miasta pisarzy. 

Brzmi dobrze, co?



piątek, 18 sierpnia 2017

Marguerite - dziewczyna, która podróżowała między światami (Recenzja książki Tysiąc odłamków Ciebie Claudii Grey)

Kolejna książka teoretycznie dla młodzieży, która spodobała się MI - kobiecie "trzydzieści plus mały plus". Kilka miesięcy temu zarzekałam się w jakiejś rozmowie, że młodzieżówka to już nie dla mnie. Że fakt, lubię Musierowicz i Ewę Nowak, ale generalnie to jednak nie, nie moje klimaty, nie moje problemy.

Nieprawda.

Kolejny raz dochodzę do wniosku, że wszelkie podziały na literaturę dla jednych lub drugich są tylko umowne, dla orientacji. Książka zaś jest albo dobra, albo nie. Albo do nas trafia, albo nie, a wszystkie inne podziały są kwestią drugorzędną.



czwartek, 27 lipca 2017

Czyżby polski Harry Hole? (Recenzja książki Skaza Zbigniewa Zborowskiego)

Rzadko zdarza się tak, że zupełnie nie mam pomysłu na to, jak zacząć recenzję. Skaza bowiem obfituje w wątki, bohaterów, miejsca, detale. Jednym słowem: dużo się w tym kryminale dzieje, na prawie czterystu stronach autor dużo zmieścił. Szczerze? Na początku trudno mi się było w tym wszystkim odnaleźć, wytrwale jednak czytałam dalej wierząc, że każdy element tej kryminalnej układanki ładnie wskoczy na swoje miejsce na ostatnich stronach powieści. Czy tak się stało?



wtorek, 25 lipca 2017

Gdybym była ciut młodsza... (Anatomia obcości - Andrea Portes)

Było to tak. Najpierw spodobała mi się okładka Anatomii obcości. Potem przeczytałam opis książki na okładce. Następnie przeczytałam książkę i stwierdziłam, że zawartość ma się nijak do tego, co obiecywano. Nie zmienia to jednak faktu, że lekturę uważam za całkiem udaną. 


wtorek, 18 lipca 2017

Potwornie klimatyczna książka (Potworna - MarcyKate Connolly)

Dziwna to sytuacja: po trzech latach milczenia wracam na bloga z recenzją książki, o której lekturę jeszcze kilka miesięcy temu zupełnie bym siebie nie podejrzewała. Tak, jak dawno, dawno temu przez długi czas nie sięgałam po kryminały (głupia byłam!), tak do tej pory szerokim łukiem omijałam półkę z napisem "FANTASTYKA". Dlaczego? Bo tak. Głupia byłam?


piątek, 14 lipca 2017

Będzie reaktywacja?



Chyba będzie :)

Zaglądam ostatnio na tą moją zapomnianą stronę, myślę o niej, gdy kończę czytać książkę, gdzieś tam cichaczem zapisuję nowe pomysły na tego bloga. 

Myślę więc, że w najbliższych dniach zacznie się tutaj coś dziać :))))

PS Ktoś tu jeszcze zagląda?

niedziela, 20 lipca 2014

Książka, która dała więcej niż oczekiwałam (Skradziona - Clara Sanchez)

Szukałam lekkiej powieści, która uprzyjemni mi podróż na wakacje i z wakacji, tymczasem trafiłam na lekturę, od której nie mogłam się oderwać. Świetni bohaterowie, świetne pióro autorki, mnóstwo emocji i temat - torpeda. Czytało mi się fantastycznie!



poniedziałek, 30 czerwca 2014

Kolejna Jodi Picolut za mną... (To, co zostało - Jodi Picoult)

Czerwiec zleciał... nie wiem kiedy i z dużym zdziwieniem odkryłam, że przez miesiąc na blogu nie działo się nic. Po szczerej rozmowie odbytej z samą sobą, odpowiedziałam sobie na jedno istotne pytanie. Mianowicie: czy mam nadal ochotę się w to bawić. Po twierdzącej odpowiedzi wracam z nową recenzją... i nowa energią.


środa, 28 maja 2014

Kolejna książka "do połknięcia" (Śnieżka musi umrzeć - Neli Neuhaus)

Kiedyś krygowałam się za każdym razem, kiedy miałam pisać recenzję kryminału. Że się nie znam, że rzadko je czytam, że żaden tam ze mnie znawca. Teraz kryguję się z innego powodu: 90% kryminałów, które trafiają w moje ręce uważam za dobre lub bardzo dobre. Czyli co? Albo mam szczęście do tego gatunku, albo nie potrafię obiektywnie go ocenić? Jakby nie było: Śnieżka musi umrzeć podobała mi się... bardzo!


środa, 23 kwietnia 2014

Czy można zapomnieć traumę? (Droga do zapomnienia - Eric Lomax)

Trudno recenzować książkę, która stanowi zapis wojennych doświadczeń autora. Mało tego: na okładce widzimy Nicole Kidman i Colina Firtha, co nieco wprowadza w błąd. Wcześniej przeczytałam, że będzie to opowieść o cenie przebaczania, do którego dochodzi, gdy główny bohater spotyka kobietę swojego życia. Wtedy to zdaje sobie sprawę, że musi jeszcze raz zmierzyć się koszmarem przeszłości, zawalczyć o siebie. Szczerze? Spodziewałam się love story, a tu taka niespodzianka...


środa, 16 kwietnia 2014

Odważysz się przeczytać? (Mroczne siedlisko - Piotr Kulpa)

Książka Piotra Kulpy ma wszystkie cechy, jakie bardzo dobra książka posiadać powinna. Zacznę jednak od króciutkiej historyjki. Mroczne siedlisko zaczęłam czytać któregoś dnia późnym wieczorem. Przez pierwsze 40 stron przemknęłam niczym błyskawica... po czym stanowczo stwierdziłam: wystarczy! Powieść grozy - można przeczytać na okładce i nie są to puste słowa. W którymś momencie zjeżyły mi się wszystkie włoski na rękach i stwierdziłam, że nie. Nie czytam dalej, bo koszmarne sny mam gwarantowane. 


środa, 2 kwietnia 2014

Życie widziane znad mikroskopu (Botanika duszy - Elizabeth Gilbert)

Nie sądziłam, że Elizabeth Gilbert potrafi napisać taką książkę. Do tej pory przeczytałam wszystko, co wydała - na fali zauroczenia Jedz, módl się, kochaj. I okej, nie były to książki słabe czy złe, ale arcydziełami też bym ich nie nazwała. Jeśli zaś chodzi o Botanikę duszę... ach, ta książkę duszę mą skradła :)


niedziela, 23 marca 2014

O czym śniła Kleopatra? (Sen Kleopatry - Christian Jacq)

Mam ostatnio pecha do książek, które wiele obiecują, a potem... rozczarowują to może za duże słowo, ale nie do końca spełniają oczekiwania.