środa, 27 października 2010

(groch z kapustą) Filmowa środa X

Dlaczego groch z kapustą? Bo w tym tygodniu złożyło się tak, że obejrzałam jeden film godny polecenia, jedną bajkę, która mi się podobała i zaczęłam kilka filmów, których nie dokończyłam.

Tym niedokończonym są przede wszystkim "Dzikie pszczoły". Chciałam zrobić tydzień z kinem czeskim... ale po godzinie odpadłam. Niby fajnie, niby przaśnie, niby ciekawy bohater zbiorowy, ale nie, może innym razem. Miałam jeszcze w planach "Jazdę" i "Wychowaniem panien w Czechach" - oba filmy już wcześniej widziałam na TVP Kultura i podobały mi się, ale "Dzikie pszczoły" skutecznie zniechęciły mnie, by po nie sięgnąć jeszcze raz.

Nie dokończyłam też "Mojej wielkiej greckiej wycieczki", chociaż bardzo lubię aktorkę, która gra główną rolę.Od tej pory chyba jednak nazwisko Nia Vardalos  nie będzie wabikiem, aby film obejrzeć. Głupie żarty = banalna komedyjka = nudzi mi się! Więc nie dokończyłam.

Polecam natomiast bajkę "Kubuś Puchatek - Prima Aprilis", którą obejrzałam z kubkiem mleka z miodem w ręku. Im starsza jestem, tym bardziej lubię tekstu z przygód Misia o Bardzo Małym Rozumku i jego przyjaciół. I coraz bardziej zaczyna mi się podobać nie rozbrykany Tygrysek, a bojaźliwy Prosiaczek, który, choć mały, to dzielny!

A już tak zupełnie poważnie pisząc, to udało mi się w tym tygodniu obejrzeć kolejny film Hitchcocka, tym razem były to "Ptaki". Nie bałam się, fakt, ale patrzyłam w ekran jak zaczarowana. Świetny klimat: przez pierwsze czterdzieści minut nic nie zapowiada przyszłych wydarzeń, a potem: bummmm!, zaczyna się inwazja. Poza tym świetna aktorka: Tippi Hedren - nie tylko piękna, delikatna kobieta, ale też stworzyła zapadające w pamięć kreację uroczej panny Daniels. Żałuję, że nie obejrzałam tego filmu wcześniej, gdyż chciałabym mieć traumatyczne wspomnienia z nim związane - a tak, mam tylko bardzo miłe. Co nie zmienia faktu, że mewy,kruki i wrony bezpowrotnie utraciły dla mnie swą niewinność i od dziś będę patrzeć nie nie podejrzliwie :)

Ciekawa, czy "Psychoza" będzie tak samo mało straszna?

14 komentarzy:

  1. Zobaczysz. :) Uwielbiam Psychozę. Kapitalny pomysł z tymi filmami.

    OdpowiedzUsuń
  2. 'Ptaki' faaajne, dobrze wspominam ten film :)
    A o 'greckiej wycieczce' mam podobne zdanie - straaasznie słaby film.

    OdpowiedzUsuń
  3. Będą jeszcze i inne, ciekawe filmy. Nie każdy może być dobry, nie każdy zły. Tak to już jest. A Kubuś Puchatek jest cudowną postacią, do której uwielbiam wracać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Ptaki" i "Psychoza" są rewelacyjne. W podobnym klimacie (według mnie) jest "Wstręt" Polańskiego - jeden z moich ulubionych filmów.
    Kino tamtych czasów miało niesamowitą umiejętność, o którą dziś trudno (co nie znaczy, że jej nie ma. Chodzi mi o nastrojowość, o budowanie napięcia, o grę psychologiczną, o pokazywanie emocji. Gratką jest również moda tamtych czasów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa po "Ptakach". Bałam się, zasłaniałam oczy, ale uparcie oglądałam za każdym razem, jak puszczano w tv powtórki. Wielkie, czarne ptaszyska już zawsze będą budziły mój strach :/
    Z filmów Polańskiego polecam "Lokatora"... :D
    Jeżeli uda Ci się obejrzeć, to będziesz wiedziała, skąd ten uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kubuś Puchatek jest po prostu słodki. Mogę do niego wracać i wracać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szmaragdo - dziękuję :) A "Psychozę" mam w planach, gdyż po dwóch filmach bardzo mnie Hitchcock zainteresował.

    Futbolowa - i nawet aktorka którą lubię nic tu nie pomogła :)

    Vampire_Slayer - nie zawsze trafia się na dobre filmy, ale potem jest większa radość, jak już się je znajdzie.

    Matyldo - ja się całkowicie zgadzam. Uwielbiam filmy, w których bardziej od efektów specjalnych licz się gra aktora, klimat, emocje... A na modę też zwracam uwagę i chyba o tym będzie następna środowa notka :)

    Agatoris - może środa z Polańskim :)? Czemu nie?

    Nyx - ja też :)

    Saro - wyszłam z tego samego założenia i obejrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Film Ptaki pamiętam z dzieciństwa, oglądałam go namiętnie za każdym razem, kiedy tylko był w tv. Muszę go obejrzeć teraz, po kilkuletniej przerwie, ciekawa jestem, jakie wrażenie na mnie zrobi, zapewne nie będzie już tak przerażający :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam w wakacje "Ptaki". Faktycznie, film bardzo dobry, aczkolwiek mało straszny, a ja lubię straszne filmy. ;) Teraz mam ochotę na jakiś inny film Hitchcocka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem nowa. Jeśli interesujesz się tematyką mody, urody, DIY -

    zapraszam Cię na mojego bloga:

    fashionablyyy.blogspot.com
    fashionablyyy.blogspot.com
    fashionablyyy.blogspot.com

    Chętnie wymienie sie reklamą/obserwowanymi/linkami.

    Pozdrawiam ciepło (:

    OdpowiedzUsuń
  11. A jeśli chodzi o Kubusia Puchatka, to łączę go z pięknymi wspomnieniami.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj jak ja dawno nie oglądałam dobrego filmu. Może wybiorę sobie coś z tych twoich filmowych śród...

    OdpowiedzUsuń
  13. mnóstwo tu u Ciebie inspiracji!

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń