środa, 4 lipca 2012

Dotknij podszewki świata (Nie zostawiaj mnie - Grażyna Jeromin - Gałuszka)

Tytuł: Nie zostawiaj mnie
Autor: Grażyna Jeromin - Gałuszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie (dziękuję!)
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 348

Zachwyciłam się - takie słowa jako pierwsze cisną mi się na usta (na klawiaturę?), kiedy myślę o książce Grażyny Jeromin - Gałuszki Nie zostawiaj mnie. To powieść, która przywraca wiarę w to, że literatura pisana przez kobiety dla kobiet może być wartościowa i mądra, przekonuje, że zwykli ludzie, których często nie zauważamy, mogą mieć na swoim koncie niesamowite historie oraz potwierdza, że można pisać mądrze i uczuciowo... ale bez czułostkowości i zadęcia.

Dwa sąsiadujące ze sobą mieszkania, w których dwoje ludzi spędziło całe życie. Ciotka i jej bratanek. Ona otwarta na świat i ludzi, kochająca grę w brydża. On, człowiek kulturalny i inteligentny, w którymś momencie przestaje dostrzegać sens w tym, by opuścić mieszkanie. Do ludzi czuje wyłącznie pogardę i złość. Kiedyś kochał... lecz było to dawno, a uczucie zakończyło się ogromną tragedią.

Pisząc o Aleksandrze, nie sposób nie wspomnieć o jego matce Ludwice, która poza mężem nie widziała świata. Później zaś stała się zgorzkniałą jędzą, która samą swoją obecnością potrafiła zabrać innym całą radość życia. Jest też Nina, kobieta - dziecko, która najpierw znika, a potem pojawia się ponownie... i wraz z jej pojawieniem się, nic już nie jest takie samo.

O Fryderyce także trudno pisać, nie przywołując ważnych dla niej osób. Zresztą: ona sama, kiedy ma opowiedzieć o sobie, robi to przytaczając historie innych. Fryderyka jest na tyle nierozsądna, by przyjąć pod swój dach młodą kobietę z dzieckiem, o której nie wie zupełnie nic i po której już na pierwszy rzut oka widać, że nie ma łatwego charakteru. I to właśnie Małgorzata, osoba samotna, nienawidząca swojej pracy, ale jednak gdzieś po cichu wierząca, że jeszcze wszystko się uda, staje się głównym obiektem nienawiści Aleksandra.

Nie zostawiaj mnie należy do powieści, w których fabuła jest raczej minimalistyczna, co nie zmienia faktu, że autorka przedstawia kilka historii na długo zapadających w pamięć. Podobnie jest z bohaterami, których charaktery oraz losy Grażyna Jeromin - Gałuszka szczegółowo dopracowała. Czytałam ostatnio kilka powieści o starszych paniach, Fryderyka na ich tle wypada znakomicie. 

Jednak nie to jest najważniejsze. Od zawsze cenię sobie w książkach klimat, to coś, co trudno zdefiniować słowami, a co sprawia, że nawet najprostsze historie nabierają głębi i po daną powieść po prostu chce się sięgnąć, zanurzyć w fabułę, pobyć z bohaterami. Nie zostawiaj mnie to coś ma. I właśnie dzięki "temu czemuś" intrygujące słowa, które widnieją na okładce, są w stu procentach prawdziwe:

Grażyna Jeromin - Gałuszka stworzyła opowieść, której bohaterowie bezwiednie i z wielką delikatnością dotykaja podszewki świata. A my razem z nimi. 

14 komentarzy:

  1. bardzo zachęcająca recenzja, będę miała na uwadze tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo! Czyżby znalazła się autorka, która przywróci mi wiarę w polską literaturę? Na pewno sięgnę po tę książkę, jeśli będę miała okazję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich autorek jest bardzo dużo i za każdym razem bardzo się cieszę, gdy uda mi się na którąś trafić :)

      Usuń
  3. Ładnie zachęciłaś do książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie sięgnę.Czytałam już "kobiety z czerwonych bagien" oraz "Oczy Marzanny M" i obie książki bardzo mi się podobały. Chociaż ta pierwsza zauroczyła mnie zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jest pierwsza książka autorki, ale na "Kobiety z Czerwonych Bagien" też mam ogromną ochotę :)

      Usuń
  5. Gdybym oceniała książki po okładce to nie zabrałabym się za "Nie zostawiaj mnie". Nazbyt ten sielski obrazek kojarzy mi się z lekkimi "bestsellerami", czytadłami ponoć wydanymi "tylko dla kobiet". A czy kobieta jest jakąś istotą niższą? Nie może już przeczytać inteligentnej i zarazem pouczającej lektury?

    Ale na szczęście przeczytałam Twoją recenzję. I tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że WLka byle czego nie wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, mnie czasem też denerwuje określenie "literatura kobieca", ale z drugiej strony wydaje mi się, że tak naprawdę każda książka jest "dla kobiet" - w końcu mężczyźni czytają mniej :)

      Usuń
  6. Będe miała na uwadze :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Do tej pory nie ta autorka nie zachwyciła, może tym razem, po takiej recenzji będzie inaczej

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam inną książkę tej autorki 'Kobiety z Czerwonych Bagien', jest to wciągająca historia o silnych kobietach, która bardzo przypadła mi do gustu. Każdą kolejną książkę tej autorki mam zamiar przeczytać, 'Nie zostawiaj mnie' oczywiście też :) Zgadzam się, że w książce ważny jest klimat, coś co sprawia, że bez reszty zatopimy się w lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam nigdy o tej pisarce, ale teraz na pewno się nią zainteresuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za polskimi autorami, "kobiecej literatury" czasem wręcz nie cierpię, ale lubię książki z klimatem, więc postaram się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń