środa, 27 czerwca 2012

Co mogą oznaczać żółte kółka? (Żółte kółka. Mam na imię Inna - Eliza Piotrowska)

Tytuł: Żółte kółka. Mam na imię Inna
Autor: Eliza Piotrowska
Wydawnictwo: Czarna Owieczka
Ilustracje: Eliza Piotrowska
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 48
Wiek: 7+

Ostatnimi czasy bardzo wciągnęłam się w książki dla dzieci - zaczęło się od przypadkowej wizyty w bibliotece dla dzieci, ale na tym jednym razie raczej się nie skończy. Półki z literaturą dziecięcą kryją w sobie prawdziwe skarby - na co trzymam w dłoniach kolejny dowód.

Książka Elizy Piotrowskiej opowiada o Ninie, dziewczynce z zespołem Downa. Nina rozpoczyna naukę w szkole i dzieci z jej klasy od razu zauważają, że Nina... jest Inna. Przezwisko nadały jej bez złych intencji: w tej klasie każdy jakieś nosił. Po tym rytuale zaś mogli przyjąć ją do klasowej bandy. 

Inna w klasie czuje się dobrze, a klasa czuje się dobrze z nią. Oczywiście są sytuacje, kiedy dochodzi do niewielkich zgrzytów: a to Inna nie chce biegać, tylko woli spacerować i domaga się towarzystwa, to znowu przeszkadza w lekcji. Jednak kiedy chłopak ze starszej klasy krzyczy, że "II d to downy", wtedy dzieci pokazują prawdziwą solidarność i stają murem za koleżanką. 

O Innej opowiada Bajka, dziewczynka z tej samej klasy. Bajka i jej przyjaciele po rozmowie z panią psycholog dowiadują się, czym jest zespół Downa, jak powstaje i jakie są jego oznaki. Jest to wiedza dla nich nowa, wcześniej bowiem nie zetknęli się z taką przypadłością - i myślę, że podobnie może być w przypadku wielu dzieci, którzy zaczną czytać "Żółte kółka". 

Eliza Piotrowska opisuje codzienne sytuacje, takie, które znane są każdemu dziecku. Nie próbuje na siłę przekonać, że Nina w niczym nie różni się od rówieśników; różni się i różnice te są widoczne gołym okiem. Absolutnie nie jest jednak gorsza, jest po prostu... Inna, ale tę "inność" można potraktować jako coś, co uwrażliwia, otwiera na drugiego człowieka. Zresztą: bardzo podobała mi się ostatnia scena tej książki, urodziny Innej, na których okazało się, że ma ona jeszcze trójkę przyjaciół, także z zespołem Downa. Wtedy to można było się przekonać, że Inna nie jest z innej planety, że takich dzieci jest więcej i mają one, podobnie jak dzieci zdrowe, swój świat i swoje kody, w których żółte kółka nie są po prostu żółtymi kółkami.

Książka Elizy Piotrowskiej jest jedną z tych, po których lekturze po prostu trzeba porozmawiać z dzieckiem, wyjaśniać to, co jest niejasne. Jak to zrobić? Jako inspiracja mogą służyć scenariusze, znajdujące się na końcu książki i które podpowiadają, jak rozmawiać o uczuciach, przyjaźni, tolerancji, solidarności. 

Mądra rzecz - miejcie proszę, na uwadze! :)