wtorek, 6 marca 2012

światem rządzi błąd! (Wielkie błędy człowieka - Pere Romanillos)

Pamiętam, że moja pierwsza nauczycielka historii (swoją drogą bardzo ją lubiłam :)) dość często mawiała, że historia to fakty, a nie "gdybanie". Dlatego też gdy ktoś próbował spekulować, co by się stało, gdyby np. Hitler nigdy się nie urodził albo Napoleon odpuścił sobie Rosję, stanowczo tego typu rozmowy ucinała. Inna kwestia, że bynajmniej nigdy nie wynikały one ze szczerej pasji historycznej, lecz były marną próbą wciągnięcia pani Ewy w rozmowę, mającej służyć jedynie temu, by w danym dniu nie było odpytywania :)

Dlaczego o tym piszę? Otóż do powyższych dywagacji skłoniła mnie lektura książki Pere Romanillosa "Wielkie błędy człowieka". Autor do tematu wielkich wydarzeń historycznych, wojen, odkryć z zakresu nauki i medycyny czy też biznesu podszedł dość oryginalnie. Otóż na prawie trzystu stronach pokazuje, w czym się wielcy tego świata pomylili, jakie "super" idee zrodziły się w ich głowach i jakie spektakularne klęski udało im się ponieść. No i jakie to miało konsekwencje dla zwykłych zjadaczy chleba. Pytanie, "co by było gdyby... ktoś trochę pomyślał" rodzi się więc samo.

Lobotomia, czyli popularna metoda leczenia, polegająca na uszkadzaniu mózgu za pomocą urządzenia przypominającego szpikulec do lodu, upór Napoleona kosztujący życie 400 tys. ludzi, "zaniedbania" w Czarnobylu, których skutki odczuwamy do dzisiaj, nominacja do Pokojowej Nagrody Nobla dla Hitlera - to tylko niektóre przypadki, które autor bierze pod lupę. Fakt, wielu z nich nie można było uniknąć, co wiązało się chociażby z ówczesnym stanem wiedzy. Jednak znakomita większość z przedstawionych wypadków czy błędnych decyzji w sprawach kluczowych wynika tylko z ludzkiej głupoty. Stąd bardzo trafny wydaje się cytat zamieszczony na okładce, którego autorem jest Albert Einstein:

Tylko dwie rzeczy są nieograniczone:wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien, co do tej pierwszej.

Książka napisana została lekkim językiem, z dystansem i humorem, dlatego też stanowi świetny materiał dla błyskawicznej powtórki z historii. I chociaż większość rzeczy, o których pisze Pere Romanillos, dorosłemu czytelnikowi z pewnością jest znana, to przedstawienie ich w nowym, nieco prześmiewczym świetle sprawia, że książkę czyta się świetnie. Dodatkową zaletą są tabelki, ramki, zdjęcia - lubię wiedzę podaną w ten sposób.

A jeśli kiedyś będziecie się zastanawiać, co kupić nastoletniemu mądrali np. na urodziny - pamiętajcie o "Wielkich błędach człowieka", nastoletni mądrala będzie zadowolony :)

P. Romanillos, Wielkie błędy człowieka, PWN, Warszawa 2011, s. 295.


13 komentarzy:

  1. Książka z pewnością jest bardzo ciekawa. O fakcie nominowania Hitlera do Nobla dowiedziałam się całkiem niedawno, też mnie to zdziwiło. Faktycznie błąd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domi, ja z tej książki też się sporo dowiedziałam, a już na pewno pewne fakty, który zdążyły mi z głowy wylecieć znowu znalazły się na swoim miejscu :)

      Usuń
  2. Nie tylko książka dla nastoletnich mądrali ;) Dla tych starszych też

    OdpowiedzUsuń
  3. Racja :) Mój wewnętrzny mądrala był po lekturze bardzo zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię poznawać historię w taki niestandardowy sposób. Książkę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój historyk powtarzał to samo - nie ma gdybania! A ja tak to kocham... Strasznie. Rozbieram wszystko na czynniki pierwsze ;)

    A ja się do "Nastoletniego mądrali" zaliczam? Chyba Twój post mamie pokażę, może mi kupi XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chyba jeszcze tak, ja niestety już nie :D

      Usuń
  6. Byłam ciekawa tej książki, ale skoro dorosły czytelnik to wszystko już raczej wie, to jednak sobie odpuszczę. Do nastoletnich mądrali już się zdecydowanie nie zaliczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też o niej myślałam, czy dwudziestoparoletni mądrala interesujący sie historią zainteresuje się także tą książką? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój przykład pokazuje, że owszem :)

      Usuń
  8. Książka wydaje się bardzo ciekawa :). Szkoda tylko, że nie pojawiają się jakieś "nowości", ale z pewnością ukazanie ich w innym świetle jest warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń