piątek, 10 lutego 2012

"Stulatek..." wędruje do... :)

Pierwsza myśl jest zawsze najlepsza, prawda? Dlatego też nie kombinując zbytnio, po uważnym przeczytaniu wszystkich zostawionych komentarzy, ogłaszam, że książka "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" ufundowana przez wydawnictwo Świat Książki wędruje do... BAHARI, która napisała:

Ja chciałabym porozmawiać z Rose z filmu "Titanic", a raczej na nią nakrzyczeć, że nie zrobiła miejsca Jackowi na swoich drzwiach. Po prostu nie wiem, czy ta końcowa scena wzbudza we mnie więcej wzruszenia czy frustracji. A jak już bym się uspokoiła to chciałabym porozmawiać z nią o życiu po katastrofie, zapytać, czy była jeszcze kiedyś naprawdę szczęśliwa.


Zastrzegłam sobie prawo do subiektywnego wyboru i właśnie z niego skorzystałam. Oglądałam film Camerona kilka razy i zawsze na koniec nachodziło mnie pytania: Co z Twoją miłością, Rose? Czemu, do diabła, nie posunęłaś się na tych drzwiach i nie zrobiłaś miejsca boskiemu Leo? Jak ci się potem z tym żyło?

Bahari, gratuluję i proszę o kontakt!

A wszystkim dziękuję za udział w zabawie (szczególnie tym, którzy kawy nie lubią, ale ten drobny fakt nie przeszkodził im odpowiedzieć na pytanie) ;)



8 komentarzy:

  1. Też bym chciała nakrzyczeć na nią.. biedny Jack :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że nie tylko ja mam pretensje do Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O ludzie, Titanic :D Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ehhh dziewczyny! Leo żyje :)

    Gratulacje dla szczęściary :)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratulacje:) też bym ją chciała o to zapytać:)

    OdpowiedzUsuń