sobota, 12 marca 2011

Kobieta, mężczyzna, kobieta (Zaprzysiężona dziewica - E. Dones)


Heh, recenzja tej książki miała ukazać się ósmego marca, ale pokonał mnie stres, zmęczenie i ogólna niechęć... do wszystkiego. No, może z wyjątkiem czytania, gdyż oprócz "Zaprzysiężonej dziewicy" planuję zrecenzować w ten weekend jeszcze trzy pozycje - chociaż na planach może się skończyć. Ale do rzeczy :)

Nie zrozumiałabym do końca tej książki, gdyby nie wywiad zamieszczony na jej początku. Elvira Dones opowiada w nim o tym, co zainspirowało ją do napisania powieści. A było to prawo Kanunu, które przez wieki określało rożne aspekty życia w Albanii i Kosowie. Według niego kobieta znajdowała się na najniższym szczeblu społecznym, miała jednak pewien przywilej. Kiedy nie podobał jej się kandydat na męża wybrany przez rodzinę, nie mogła wprost o tym powiedzieć, ale mogła zadecydować, że chce być mężczyzną - i wtedy nie można jej było ukarać za nieposłuszeństwo. Mogła też stać się mężczyzną wtedy, gdy w rodzinie np. brakowało przywódcy. I teraz uwaga! Historia, która została opowiedziana, wcale nie dzieje się dawno, dawno temu (chociaż za górami i lasami już tak), ale niemalże współcześnie: rozpoczyna się w roku 1986, a kończy w 2003. Hmm...

Hana w wyniku różnych wydarzeń postanawia zostać Markiem. Od tej pory zostaje przyjęta do grona mężczyzn, zaczyna wykonywać męskie zajęcia i zaczyna zachowywać się jak mężczyzna. W tym stanie zawieszenia między płciami wytrzymuje prawie 15 lat. Wtedy to przylatuje do Ameryki, gdzie rozpoczyna nowe, dość dziwne życie. Próbuje bowiem od nowa stać się kobietą, a nie jest to proces ani krótki, ani łatwy. Co dziwne, pomaga jej w tym nastoletnie kuzynka, która nie ma zahamowań mówić rzeczy, o których inni wstydliwie milczą. W moim odczuciu (ktoś ostatnio zwrócił mi uwagę, że nadużywam tego zwrotu), ich dialogi należą do najmocniejszych, oprócz tematu, części tej powieści.

Bardzo uprościłam "Zaprzysiężoną dziewicę", ale po więcej po prostu odsyłam do książki. Przedstawia ona bowiem tak rzadki temat i opowiada o rzeczach dla większości tak odległych, że nie chcę psuć przyjemności z lektury.

W ogóle jeszcze raz polecam całą serię "Swoimi ścieżkami" wydawnictwa Dodo Editor: miałam przyjemność przeczytać trzy pozycje i wszystkie z czystym sumieniem polecam, a sama będę polować na kolejne.


E. Dones, Zaprzysiężona dziewica, wyd. Dodo Editor, Kraków 2010, s. 222.