niedziela, 23 stycznia 2011

Wszyscy pisarze mówią (W biegu...książka podróżna - Marcin Wilk)


Książkę Marcina Wilka przeczytałam "w biegu" już kilka dni temu, ale czasu na napisanie o niej zabrakło. Jednak to, że "W biegu" czytałam "w biegu", nie oznacza, że zrozumiałam tytuł - ale o tym za chwilę.

O treści ukrytej między dwiema czerwonymi okładkami, wiele mówi podtytuł książki. Autor, który w swojej codziennej pracy odpowiada za dział literacki w Gazecie Polskiej, prezentuje w tym zbiorze swoje rozmowy z pisarzami - i te były dla mnie najbardziej interesujące. Są to teksty, które powstały już jakiś czas temu, czyli np. z Olgą Tokarczuk rozmawia o książce "Bieguni", a nie o najnowszej powieści, z Ireną Matuszkiewicz analizuje powieść "Przebudzenie" (polecam! Historia Jadzi jest naprawdę dobra!), zaś z autorem "Oskara i pani Róży" prowadzi rozmowę o dziecięcym filozofowaniu, co nasunęło mi skojarzenie z inną bardzo dobrą książką, czyli "Czteroletnią filozofką" Anny Nasiłowskiej.

Inne znane nazwiska pojawiające się w tej książce? Ilona Łepkowska (moja niechęć do tej pani stale rośnie), Izabela Sowa, Etgar Keret, Michel Faber, Dina Rubina (!), John Irving (!!!), Hanna Samson, Janusz L. Wiśniewski, Aleksanrda Marinina, Agata Tuszńska, Monika Szwaja, Katarzyna Grochola, Eduardo Mendoza - wymieniać dalej?

Z kilkoma osobami zaś spotkałam się pierwszy raz: Francesco Cataluccio, Ingo Schulze, Andrew Dawidson, Joanne Harris... Z "wielkich nazwisk" wymienić mogę chociażby Teresę Walas oraz Johna Delumeau.

Wywiady czyta się świetnie. Podoba mi się to, że autor nie zadaje banalnych pytań w stylu "kiedy pomyślałeś sobie pierwszy raz, że pisanie to jest to" czy "jak to jest być pisarzem. Ogromnie też podoba mi się tematyka wywiadów oraz dobór tych, którzy odpowiadają - cieszę się, że są to głównie pisarze, gdyż rozmowy z nimi czytać uwielbiam.

Dlaczego natomiast nie rozumiem tytułu, mimo iż zostaje on wyjaśniony w przedmowie? Bo określenie "książka podróżna" nijak się ma do treści. Autor dzieli wywiady na "Podróż sentymentalną", "Podróż w pogoni za miłością", "Podróż w głąb pamięci". Brzmi to ładnie, ale moim zdaniem jest nieco naciągane. W najmniejszy jednak sposób nie psuje to przyjemności lektury, którą gorąco polecam - nie tylko zabieganym :)

PS A blog autora znajduje się TU.

M Wilk, W biegu... książka podróżna, Universitas, Kraków 2010, s. 316.